9 września 2026 roku odbył się pierwszy po wakacyjnej przerwie Wieczór Charyzmatyczny. Spotkanie rozpoczął Pasterz ksiądz Damian Ziemba, który powitał serdecznie zebranych, potem poprowadził modlitwę, a następnie wygłosił kolejną konferencję.
Podczas kazania Pasterz zwraca uwagę, że Jezus w dzisiejszej Ewangelii mówi o takich naturalnych stanach, które raczej nikomu nie kojarzą się ze szczęściem. Chrystus w Ewangelii według Świętego Łukasza poucza każdego z nas:
Błogosławieni jesteście, ubodzy, albowiem do was należy królestwo Boże. Błogosławieni, którzy teraz głodujecie, albowiem będziecie nasyceni. Błogosławieni, którzy teraz płaczecie, albowiem śmiać się będziecie. Błogosławieni jesteście, gdy ludzie was znienawidzą i gdy was wyłączą spośród siebie, gdy zelżą was i z powodu Syna Człowieczego odrzucą z pogardą wasze imię jako niecne: cieszcie się i radujcie w owym dniu, bo wielka jest wasza nagroda w niebie. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili prorokom. Natomiast biada wam, bogaczom, bo odebraliście już pociechę waszą.
W sytuacji kiedy cierpisz, jesteś albo ktoś cię prześladuje, to nie są sytuacje świadczące o szczęściu. Wówczas szybko tracimy cierpliwość i stajemy się drażliwi i bardzo często stajemy się złośliwi wobec drugiej osoby. Kiedy jesteś syty, włączysz sobie muzykę lub obejrzysz film i czujesz się po prostu szczęśliwy. Jednak Jezus pokazuje nam dziś coś zupełnie innego. Z jednej strony został ukazany obraz szczęścia, gdy doświadczamy pewnego braku, a nieszczęście, wtedy kiedy doświadczamy pewnej pełni, a nawet pewnego rodzaju przesycenia. Słuchając tej Ewangelii nasuwa się pytanie czy Jezusowi zależy na tym, żebyśmy byli szczęśliwi? Dlaczego? Ponieważ człowiek zupełnie inaczej definiuje szczęście. Jezus nam pokazuje, że brak którego będziemy doświadczali jako ludzie, może być użyteczny dla naszego zbawienia. Należy pamiętać, że Słowo Boże, które czytamy, ma nam wszystkim zapewnić piękną, dobrą i bezpieczną drogę do Nieba. Jednak nie oznacza to, że wszystko ułoży się zgodnie z naszą wizją życia, ale kiedy będziemy iść drogą Słowa Bożego, będzie ona dla nas bezpieczna. Droga Ewangelii będzie dobra i nie będziemy błądzić.
Jezus pokazuje nam dziś brak, bo gdy go doświadczamy, wówczas zaczynamy czegoś szukać, co może nam się przysłużyć. Nie jest przypadkiem, że właśnie dziś słyszymy taką Ewangelię. Dziś jesteśmy blisko Jezusa, będziemy wołać do Niego na adoracji z prośba o uzdrowienie naszych serc, o uwolnienie naszych rodzin i nas samych. Zauważmy, że wszyscy przychodzimy tu w pewnej biedzie – jedni doświadczają smutku, inni depresji, jeszcze ktoś może toczyć walkę o małżeństwo albo ma trudności z pracą, są tacy, którzy walczą z uzależnieniem. Każdy z nas ma jakąś trudność, bo doświadczają choroby, dlatego przychodzimy dziś do Boga, aby wołać o ten brak. Zawsze są dwie drogi albo się obrazisz na Boga, albo przyjdziesz do Niego poszukując rozwiązania zgodnie z Jego wolą. Jedną z największych trudności, z którymi musimy się zmierzyć na drodze do uwolnienia, na drodze do szczęścia jest myśl, że w tej trudnej sytuacji poradzę sobie sam. I tu zobaczmy – kiedy jesteśmy syci, wówczas niczego więcej nie potrzebujemy albo kiedy żyjemy w dostatku, bogactwie, tez może pojawić się głód, by więcej pracować. W tym doświadczeniu sytości możemy być zamknięci na Pana Boga i niekoniecznie będziemy Go szukać. Bóg chce nam dziś pokazać, że nie chodzi o to, by samemu dojść do szczęścia. Nie chodzi o to, by samemu na szczęście zapracować, lecz żeby doświadczając pewnego braku, zacząć samemu wołać do Pana Boga, aby to On nam pomógł.
Bóg ma różne sposoby, by doprowadzić nas do wolności. Nie ma jednego, uniwersalnego sposobu dla wszystkich, ale dla każdego ma indywidualny plan; przychodzi do nas i przeprowadza przez nasze trudności i braki, po to żeby w Nim doświadczać pełni łaski. W życiu codziennym możemy doświadczać różnych trudności, ale Pan Bóg posługuje się naszą wspólnotą Miriam, aby wychodzić i szukać ludzi i w rożny sposób przyprowadzać ich do Niego niezależnie od tego, czego doświadczają. Może przeszkoda w bliskości z Panem Bogiem jest cierpienie, jeżeli tak, to właśnie w naszej Wspólnocie odbędzie się Seminarium Odnowy Wiary o cierpieniu. Wiele osób nie może zrozumieć, dlaczego Kochający Bóg pozwala na cierpienie. On właśnie w różny sposób chce się posługiwać nami wszystkimi, by znaleźć każdego człowieka i zaprowadzić do pełni szczęścia, jednak niekoniecznie takiego, jakie sobie wyobrażamy. Przychodząc dziś do Pana Boga dziękujmy za doświadczenie pewnego braku. Dziękujmy za to, że mamy to doświadczenie, bo dzięki niemu możemy wrócić do Pana. Jednocześnie prośmy Boga, aby głód który był właśnie przez Niego zaspokojony. Miejmy w sobie postawę posłuszeństwa Bogu, że skoro On nas prowadzi, to wie jak to zrobić.
Bezpośrednio po Mszy Świętej rozpoczęła się adoracja Najświętszego Sakramentu wraz z modlitwą o uwolnienie i uzdrowienie. Pod koniec adoracji pasterz modlił się nad każdym specjalną modlitwą o Tchnienie Ducha. Na zakończenie kapłan błogosławił zebranych Najświętszym Sakramentem. Następnie odśpiewaliśmy Apel Jasnogórski.
Zapraszamy na kolejny Wieczór Charyzmatyczny 14 pażdziernika 2026 roku.
Do zobaczenia!
Autor: Anna Sz.