W pierwszą środę grudnia zebraliśmy się, aby wspólnie modlić się, adorować i trwać w modlitwie różańcowej.
Spotkanie rozpoczęliśmy cichą Adoracją, by przygotować nasze serca na spotkanie z Jezusem Eucharystycznym podczas Mszy Świętej, której przewodniczył ks. Damian Ziemba. Razem z członkami Wspólnoty Miriam mogliśmy wsłuchać się w homilię wygłoszoną po odczytaniu Ewangelii według św. Mateusza (Mt 15, 29–37) – o Jezusie, który daje cudowny pokarm zgromadzonemu ludowi.
Usłyszeliśmy o tym, jak Pan Jezus rozmnaża chleb i daje go w nadmiarze. Z otwartym sercem dzieli się tym, co ma, nie kalkuluje, nie pyta, czy „mu się to opłaca”. Dokonuje cudu rozmnożenia w taki sposób, że nakarmił wszystkich – i jeszcze zostało ponad miarę.
Świat będzie nam podsuwał pytania: „Czy mi się to opłaca?”, „Co z tego będę miał?”. Ale ta Ewangelia pokazuje nam, że dla Boga nie istnieje „za mało”. Boża mentalność stoi w opozycji do mentalności świata. Czasami brakuje tylko naszej wiary, by zobaczyć, jak wiele może uczynić Pan Jezus.
Trwamy w Adwencie – czasie, w którym Jezus chce zejść do naszego serca. To nie tylko czas nostalgii i zapalania świec. Adwent ma nam pokazać, jak bardzo jesteśmy głodni Boga.
Czy jesteśmy głodni Jego obecności?
Czy jesteśmy gotowi, aby Pan Bóg naprawdę coś w nas zdziałał?
W przytoczonej Ewangelii Jezus był gotowy nakarmić wszystkich obecnych. Dziś, w kolejnym dniu Adwentu, On także pragnie nakarmić Ciebie. Patrzy z miłością na twoje trudności, zmęczenie, samotność, odrzucenie, ból, kryzys wiary – tak samo, jak kiedyś patrzył na głodny tłum. Jezus przychodzi dziś, aby dać nam swoją łaskę. To, co dla nas wydaje się niewystarczające, dla Niego jest wystarczające, by uczynić cud.
Bóg nie dzieli – Bóg mnoży. Chce przede wszystkim pomnożyć w tobie swoją obecność, swoje życie i każde dobro, które w tobie widzi.
Ks. Damian przybliżył nam także postać francuskiego świętego Benedykta Józefa Labre z XVIII wieku. Żył jedynie 35 lat, nie był ani zakonnikiem, ani pustelnikiem – żył z tego, co otrzymał od ludzi, a dziś jest patronem żebraków. W kronikach zapisano, że ludzie dziwili się jego szczęściu mimo ubóstwa. Odpowiadał: „Bóg mnie nie zostawił głodnym, nawet jeśli mój żołądek był pusty”.
Dziś Pan Bóg chce przemienić nasze spojrzenie na głód – pokazując, że największym głodem jest głód bliskości z Jezusem. To On powinien być naszym najważniejszym pragnieniem, aby mógł napełnić nas sobą, na przekór temu, czym próbuje nakarmić nas świat.
Na zakończenie ks. Damian zadał pytanie, które pozostało z nami na cały nadchodzący tydzień:
„Czy masz głód Boga?”
Po Eucharystii nasze serca pozostały jeszcze chwilę w modlitwie — razem odmówiliśmy różaniec, powierzając Panu cały nadchodzący czas.
Autor : Asia K.




