12 listopada 2025 r. zgromadziliśmy się na Listopadowym Wieczorze Charyzmatycznym, połączonym z piątym spotkaniem Seminarium Odnowy Wiary.
Spotkanie rozpoczęliśmy Mszą Świętą, podczas której ks. Michał Piętka przypomniał, że tylko w Imieniu Jezus jest nasze zbawienie. Tylko On jest naszym jedynym Panem i Zbawicielem, gdyż za darmo spłacił wszystkie nasze długi, kiedy przelał za każdego z nas swoją krew na drzewie krzyża. Podkreślają to słowa świętego Pawła: „Jezus umarł za nas, gdy byliśmy grzesznikami”.
Przyjęcie prawdy o tym, że jesteśmy grzesznikami, za których Jezus umarł nie wystarczy. Musimy jeszcze uświadomić sobie, iż wtedy dokonało się nasze odkupienie. Święty Jan Paweł II przypominał, że wiara i rozum, to dwa skrzydła, na których chrześcijanin dociera do Pana Boga, dlatego czasami musimy wyłączyć emocje, po to by w naszej wierze kierować się rozumem.
Współczesny świat bazuje na emocjach i podpowiada, by funkcjonować na poziomie emocjonalności. Warto uświadomić sobie, że wiara to nie emocje, ponieważ jest potrzebna moja osobista decyzja przyjęcia Jezusa jako Pana i Zbawiciela. Dzieje się tak, gdyż nawrócenie człowieka wynika z wiary. Nawracając się, powinniśmy odciąć się od dawnych grzechów i nie wracać do nich, bo inaczej znów będziemy brnąć w to samo uzależnienie. Kiedy ktoś zostanie wyrwany z nałogu, to nie chce wracać do tego, co go upadlało. Zatem wyzwolenie człowieka (mnie) z więzów grzechu, powinno zrodzić pragnienie, by nie wracać do tego, co nas zabija. Grzech to duchowa śmierć. W każdym z nas powinna być postawa nawrócenia.
W Piśmie Świętym mamy trzy określenia nawrócenia:
a) z hebrajskiego Szub – oznacza ideę powrotu lub nawrócenia do Boga.
b) z greckiego metanoia –’przemiana (meta) umysłu (nous)’, łac. odpowiednik conversio – odmiana umysłu, duchowa bądź intelektualna przemiana.
c) z greckiego epistrofe – czyli zmiana stylu życia, obyczajów.
Jeśli do tej pory wchodziłeś w grzech, to dlatego, że twój umysł był na niego skierowany. Wchodzimy w grzech, ponieważ jest nam przedstawiany jako coś dobrego, przyjemnego – w taki sposób działa zły duch. Jednak on nigdy nie pokaże nam negatywnych konsekwencji, wynikających z grzechu, ponieważ wówczas nikt by nie wszedł w coś, co przyniosłoby mu szkodę. Kiedy wybierasz grzech, to wchodzisz w śmierć, bo grzech ciężki powoduje śmierć duszy, prowadzący do zerwania relacji z Panem Bogiem.
Co dla mnie znaczy żyć w grzechu ciężkim?
Jeżeli trwając w grzechu ciężkim, zrobię dobry uczynek, to on nie ma wartości w niebie – koncepcja martwych uczynków. Warunkiem, aby to zmienić jest nawrócenie i spowiedź, ponieważ chrześcijanin został wezwany, by żyć w opozycji do grzechu.
Wybierając Jezusa, powinniśmy zmienić nasz styl życia, bo nawrócenie to metanoia. To jest trudne, lecz do tego zostaliśmy wezwani. Nawrócenie to zmiana mojego myślenia, postrzegania grzechu i rozpoznawania go. Grzech poznaję umysłem oraz to, że mogę mieć życie w Chrystusie bez grzechu. Umysłem poznaję także, że grzech jest złem. a potem musimy przejść z umysłu do serca (meta) – to najdłuższa droga, którą musimy pokonać od poznania do czynu. Przejście z umysłu do serca prowadzi nas do epistrofe, czyli zmiany myślenia wpływającego na moje życie. Od teraz mam wybierać w moim życiu obiektywne dobro, a nie to, co tylko wydaje się być dobre.
W „Piśmie Świętym” dostajemy dwa teksty biblijne od Boga:
Grzech muszę odrzucać radykalnie, już na poziomie moich myśli, bo tylko wtedy mogę unikać grzechu. Powinniśmy uciekać od okazji do grzechu, gdyż okazja sprawia, że poddam się słabości i upadnę. W Dziejach Apostolskich czytamy: „Pokutujcie więc i nawróćcie się, aby grzechy wasze zostały zgładzone”. Odkupienie przez Jezusa nie sprawia, że nasza natura nie będzie dążyła do zła i grzechu, ale jesteśmy wezwani do tego, by odpokutować winę, która na nas ciąży pomimo odpuszczonego grzechu. Pokuta naprawia i odbudowuje to, co jest zniszczone w moim sercu, w moich bliskich, którzy czasami mogą być ofiarą mojego grzechu. Wynagrodzenie za grzechy to uznanie zła i naprawianie go – Komunia Święta w pierwsze piątki i soboty miesiąca, ofiara Mszy Świętej, Koronka. Pan Bóg mówi nam, by to co zniszczyliśmy (poprzez grzech) naprawiać, czyli wynagradzać, ale to jest wymagające i czasochłonne.
Zbawienie dokonuje się przez wiarę w Jezusa, a usprawiedliwienie naszych grzechów dokonuje się przez Jezusa. Dlatego musimy zmienić swoje życie, byśmy byli świadkami Jezusa. Czy można wierzyć i nie zmienić sposobu swojego życia? Święty Paweł VI mówił, że wiara to nie słowa, ale bycie świadkiem Chrystusa. Wiara w Jezusa musi być poparta nie tylko słowem, ale powinna być widoczna w czynach. Same słowa mogą być zgorszeniem. Święty Jakub pisze, że wiara bez uczynków jest martwa – „Pokaż mi wiarę swoją bez uczynków, to ja ci pokażę wiarę ze swoich uczynków. Wierzysz, że jest jeden Bóg? Słusznie czynisz – lecz także i złe duchy wierzą i drżą”. Człowiek musi zaangażować wiarę i uczynki, gdyż sama wiara nie wystarczy. Dlatego ważnym momentem jest podjęcie decyzji o wyborze Jezusa jako mojego osobistego Pana i Zbawiciela. Wyznając Jezusa jako Pana i Zbawiciela mogę tworzyć z Nim relację. Tylko wtedy mogę zmienić mój sposób myślenia, kiedy Jezus przejmuje kontrolę w moim życiu. Wpuszczenie Pana Boga do serca i umysłu, zmienia moje życie.
Następnie adorowaliśmy i uwielbialiśmy Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Na zakończenie kapłan idąc po auli, błogosławił zebranych Najświętszym Sakramentem. Na zakończenie odśpiewaliśmy Apel Jasnogórski. Po błogosławieństwie Lider Wspólnoty przekazał kilka ogłoszeń.
Zapraszamy na kolejny Wieczór Charyzmatyczny 10 grudnia 2025 roku.
Do zobaczenia!
Autor: A. S.








