On leczy złamanych na duchu i przewiązuje ich rany

5 lipca 2016

W kolejny wtorek jak zwykle nasza Wspólnota zgromadziła się w Kaplicy Domu Diecezjalnego Tabor. Wielu z nas przyjeżdża dużo wcześniej, przed Mszą Świętą, żeby w ciszy swego serca adorować Pana obecnego w Najświętszym Sakramencie. W tej ciszy, patrząc na Wielkiego Boga, ukrytego w małym opłatku możemy Mu wyznać to, co nas boli i raduje, co nas martwi, co się wydarzyło. A On zawsze obecny z radością wszystkiego wysłucha i ukoi nasze serca.

Na początku Mszy Świętej, ksiądz Daniel, nawiązując do słów pieśni na wejście trafnie zauważył, że chrześcijanie niestety zbyt często są smutni. A przecież chrześcijanin powinien być radosny, sama Biblia mówi: „zawsze się radujcie”, mamy przecież tak wiele powodów do szczęścia, a tak rzadko wyrażamy naszą radość.

W nawiązaniu do pierwszego czytania z dnia, czytania z Księgi proroka Ozeasza, ksiądz Daniel pouczał nas, że może się tak stać, że nasza pobożność i religijność może być przeciwko nam. Może tak być, że będą to tylko puste rytuały, bez duszy, bez serca, jedynie wypowiadane regułki, bez najmniejszego zaangażowania. A Słowo Pana Boga zawsze nas zdemaskuje. Jako przykład Ksiądz podał formułę, którą kapłan wypowiada w czasie Mszy Świętej, podczas obrzędów komunii, po śpiewie Baranku Boży, a która brzmi:

Panie Jezu Chryste, *
niech przyjęcie Ciała i Krwi Twojej *
nie ściągnie na mnie wyroku potępienia, *
lecz dzięki Twemu miłosierdziu niech mnie chroni *
oraz skutecznie leczy moją duszę i ciało.

Nawet rzeczy robione dla Boga mogą na nas sprowadzić potępienie. Boga nie da się oszukać. On zna i przenika nas. Zna nasze serca i umysły, zna nasze myśli i odczucia, wie wszystko. Nie da się Go przechytrzyć. Dzieło Boże możemy albo akceptować albo niszczyć. A obłuda jest nawet gorsza od niewiary. Bo człowiek niewierzący jest stały w swej niewierze. A obłudnik jest oszustem. Jezus zna nasze serca. Jak mówi Psalmista: „Przenikasz i znasz mnie Panie, wiesz, kiedy siedzę i wstaję”. Jezus chce nas ratować swoim Słowem i sakramentami. Jak mówiła dzisiejsza aklamacja i Ewangelia: Jezus leczył WSZYSTKIE choroby i WSZYSTKIE słabości. WSZYSTKIE, niewybrane, nie te lżejsze, ale WSZYSTKIE. Nasze serca muszą być szczere wobec Boga. Jego nie można „udobruchać”. Zna nasze serca i przenika je swoją Miłością.

Na koniec rozważań Ksiądz Daniel przypomniał nam o konieczności, a wręcz obowiązku modlitwy za kapłanów. To oni, kapłani, są najbardziej narażeni na wiele zagrożeń: niewiarę, rutynę, ochłodzenie duchowe. Jak mówił Święty Kapłan Jan Maria Vianey: „Nie ma złych księży, są tylko ci, za których ludzie za mało się modlą…” Módlmy się, więc często za naszych kapłanów i strzeżmy naszych serc przed obłudą.

Na początku naszego spotkania modlitewnego przyzywaliśmy Ducha Świętego, aby przyszedł no naszych serc, rozpalił nas, dał nam odczuć swoją Miłość i obecność. Przez słowa piosenki prosiliśmy, aby Duch Święty obdarzył nas swoją mocą, wlał w nas światło swojej Prawdy, uświęcił nasz każdy dzień. Wyznawaliśmy, że Jezus jest naszym Panem, prosiliśmy o ożywienie naszych serc i otwarcie ich na Jego działanie i ocierał nasze łzy. W odpowiedzi na nasze prośby Pan dał nam swoje Słowo:

Pan buduje Jeruzalem,
Gromadzi rozproszonych z Izraela;
On leczy złamanych na duchu
i przewiązuje ich rany.

Bóg nas chce leczyć, chce nas uzdrawiać, chce opatrzeć nasze rany, widzi nasze cierpienie i nie chce zostawiać nas samych. Dziękowaliśmy Panu za Jego Słowo, za Jego opiekę i troskę o nas. Powinniśmy Mu dziękować i błogosławić w każdej sytuacji, szczególnie w tej trudnej. W swoim Słowie Bóg nieustannie utwierdzał nas o Swojej Miłości, mówił, że jest z nami zawsze, pocieszał nas, jako swoje ukochane dzieci. Pan przychodzi do osób złamanych i leczy ich na duchu, jest z nimi zawsze, nie opuszcza i troszczy się.

Po modlitwie rozpoczęła się konferencja. Była ona tym razem wyjątkowa, audiowizualna wygłoszona przez ks. Krzysztofa Kralkę SAC. Tematem konferencji była „Walka duchowa – codzienność chrześcijanina.” Posłuchaliśmy o pierwszym etapie przeżywania wiary. Konferencja jest dostępna do osłuchania poniżej.

Po konferencji podsumowując ją, dzieliliśmy się w kilkuosobowych grupkach tym, co się u nas dzieje, czym żyjemy w oparciu o konferencję, jakie jest moje życie i który etap przeżywam w tym momencie. Po grupkach chętne osoby mogły podzielić się swoim świadectwem. Na zakończenie naszego spotkania oddaliśmy hołd Panu Bogu i Maryi przez śpiew Apelu Jasnogórskiego.

autor: Ela Dojka

Nasza strona używa ciasteczek (pliki cookies), które umożliwiają nam udoskonalać stronę. Dowiedz się więcej

Czy wyrażasz na to zgodę?

Znajdź nas na Facebooku Oglądaj co robimy na Instagramie

Nasza strona używa ciasteczek (pliki cookies), które umożliwiają nam udoskonalać stronę. Dowiedz się więcej

Czy wyrażasz na to zgodę?