Wspólne wtorkowe uwielbienie Boga rozpoczęliśmy Mszą Świętą, na której to ks. Marcin – Pasterz naszej Wspólnoty – wygłosił homilię. Mogliśmy wsłuchać się w treść Księgi proroka Izajasza, w której Bóg napomina naród wybrany, aby odwrócił się od swoich nieprawości, od swoich bożków i poprzez proroka daje wskazania, aby naród obmył się i oczyścił, przestał czynić zło, a zaprawiał się w dobro. Czy te słowa możemy skierować do nas samych? Jeżeli staniemy w prawdzie o nas samych zrozumiemy, że daleko nam do świętości, że jesteśmy ciągle zacięci w oporze. Bóg jednak w swoim nieskończonym miłosierdziu pragnie nas zwrócić na właściwą drogę, obiecując, że jeżeli nawrócimy się, to „choćby wasze grzechy były jak szkarłat nad śnieg wybieleją”.
Natomiast w Ewangelii Jezus napominał, abyśmy nikogo nie nazywali swoim mistrzem, nauczycielem czy ojcem. Ukryty sens tych słów oznacza, aby pod tymi nazwami nie stawiać ludzi w miejscu Boga, ludzi na pierwszym miejscu. Bóg daje wskazówki, aby Ci, co znajdują się wyżej od innych bardziej służyli tym mniejszym, słabszym: „Największy z Was niech będzie waszym sługą”(Mt 23, 12a). Bóg poprzez te Słowa wzywa nas do służby i miłości bliźniemu.
Po Eucharystii zebraliśmy się na wspólne uwielbienie Pana. Rozpoczęliśmy spotkanie modlitwą za osoby stojące wokół nas, abyśmy otwierali się na dary Pana Boga, abyśmy mieli otwarte serce i radość. Wzywaliśmy całym sercem Ducha Świętego, aby przychodził ze swoją mocą uzdalniał nas do posługi we wspólnocie, obdarzał potrzebnymi charyzmatami i darami.
I Pan opowiedział na to nasze pragnienie, On sam zaprasza nas do posługi, do głębszej relacji z Bogiem i pragnie, abyśmy wzajemnie sobie służyli w pokorze. „Nie tak będzie u was. Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem waszym, na wzór Syna Człowieczego, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie na okup za wielu. (Mt 20,20-28).”
Pan przyszedł także z obrazem osób, które siedzą w łódce i trzymają się kurczowo brzegu a Pan Jezus zaprasza ich mówiąc wypłyńcie na głębie. Bóg zaprasza każdego z nas, abyśmy opuścili to miejsce, w którym jesteśmy i abyśmy zrobili krok do przodu, wypłynęli dalej!
„Wszyscy zaś wobec siebie wzajemnie przyobleczcie się w pokorę, Bóg, bowiem pysznym się sprzeciwia, a pokornym łaskę daje. Upokórzcie się, więc pod mocną ręką Boga, aby was wywyższył w stosownej chwili. Wszystkie troski wasze przerzućcie na Niego, gdyż Jemu zależy na was”. ( 1P 5, 5-8) Pan Bóg nie chce, abyśmy sami szukali rozwiązań własnych problemów, chce, aby wszystkie troski przerzucili na Niego, że to od Boga zależymy w każdej sytuacji i powinniśmy Mu zaufać. Wtedy On zajmie się tym wszystkim, z czym trudno nam samym sobie poradzić.
Prosiliśmy także Boga o dar odwagi, zaufania Jemu, wiary, wytrwałości, o pragnienia. Oddawaliśmy Bogu wszystkie nasze sprawy. „A Bóg wszelkiej łaski, Ten, który was powołał do wiecznej swojej chwały w Chrystusie, gdy trochę pocierpicie, sam was udoskonali, utwierdzi, umocni i ugruntuje. Jemu chwała i moc na wieki wieków! Amen.” (1P 5, 10-11).
Bóg pokazuje, że gdy jesteśmy w cierpieniu, trudnościach On daje nam pokarm, aby nas ugruntować, umocnić, aby nasza wiara wzrastała, prosiliśmy o cierpliwość, o podejście z wiarą do tych trudności, co nas spotykają, a które Bóg daje z miłości, abyśmy wzrastali w Bogu. W modlitwie językami uwielbialiśmy Pana, dziękowaliśmy za umocnienie a następnie w ciszy wsłuchiwaliśmy się w głos Boga.
Na koniec spotkania rozważaliśmy Słowo Boże z dzisiejszej Ewangelii metodą Lectio Divina. Później był czas na to, żebyśmy podzielili się Słowem, które najbardziej nas dotknęło.
autor: Magda Pachalska